Piotr Zbieranek (III rok, Socjologia)
Poniższymi zdjęciami chciałbym zilustrować pewien problem współczesnego polskiego społeczeństwa, jakim jest wysoce dysfunkcjonalna gospodarka przestrzenna. Nie jest to jedynie problem estetyczny, lecz także społeczny, ponieważ występowanie tego zjawiska wpływa bezpośrednio na jakość życia mieszkańców terenów, w których przestrzeń miejska stanowi rodzaj eklektycznej mieszanki. Pragnę ukazać to na przykładzie fragmentu gdańskiej ulicy Kartuskiej, znajdującego się około 3 – 4 km od centrum miasta. Ulica ta jest jedną z głównych arterii miasta. Niestety gęsta zabudowa i ograniczenia w postaci różnorakich ogrodzeń nie pozwalają dobrze uchwycić w obiektywie całego bogactwa formy z odpowiednio dalekiej perspektywy.
Brak przestrzeni publicznej, z której mogliby korzystać wszyscy mieszkańcy, odgradzanie się i tworzenie innego rodzaju barier przestrzennych, niedostosowanie do siebie typów zabudowy, brak infrastruktury to tylko niektóre z dostrzeżonych przeze mnie problemów, które dotyczą sfotografowanej przestrzeni. Zauważyć trzeba, że ulica Kartuska jest dobrym przykładem nakładania się na siebie kolejnych warstw zabudowy, pochodzącej z wielu rożnych okresów rozwoju tego terenu, którego wiejskie zabudowania zostały wchłonięte przez tkankę miejską. Dostrzec możemy na niej jednocześnie budynki poniemieckie i te wybudowane w czasach PRL – u, zabudowę wiejską i typowo miejską, mieszkalną i produkcyjną. Bardzo często obok siebie współistnieją domki jednorodzinne oraz skupiska budynków wielorodzinnych, stworzone przez deweloperów. Po rozszerzenie opisu, wszystkich zainteresowanych, odsyłam do artykułu Piotra Szarzyńskiego, który stał się dla mnie inspiracją:
http://www.polityka.pl/archive/do/registry/secure/showArticle?id=3357868
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |